Siemanko :D
Sory , że notk tak puźno ale wiecie ..
lekcje , wyjazd cioci , lekcje
i chciałam sie chociasz raz w tygodniu spotkać z Marti
poza szkołą ;)
Więc w szkole na w-f sfaulowałam "taką jedną" , biegła do bramki
z piłką <ręczna> i ja tak skoczyłam przed nią i sie
wywaliłyśmy XD
Hahaha , ja sie śmieje ona płacze , beka XD
i żucała "wolnego" -,-
potem ona jak żucała i zachcaczyła nogą o moją noge
i zrobiłą przejście+wywaliła sie i zaczeła płakać .
Pani jej dała lód , bo niby coś ma z nogą ...
potem nawet śmieszna matma i koniec .
po szkole poszłam odrazu do cioci , żeby odprowadzić ją
na przystanek , bo wyjechałą do Anglii .
LEKCJE
MARTI
i tak mi zleciał cały dzień >.<
jutro dzień wagarowicza
PRZYPOMINAM XD
Narazie ;**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz